Niemiecki polityk pod presją po narodzinach dziecka dzięki surogacji

Jens Spahn (z prawej) w okularach, ciemnej marynarce, białej koszuli i czerwonym krawacie obok swojego męża Daniela Funke, który ma brodę i granatową marynarkę oraz niebieską koszulę.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Jens Spahn (z prawej) jest oskarżany o podwójne standardy, ponieważ w przeszłości sprzeciwiał się legalizacji surogacji
    • Autor, Paul Kirby
    • Stanowisko, Europe digital editor
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Niemiecki polityk centroprawicy Jens Spahn został oskarżony o stosowanie podwójnych standardów po tym, jak ujawnił, że on i jego mąż zostali rodzicami dzięki surogatce w USA.

Surogacja jest w Niemczech zakazana – politykę tę zdecydowanie popiera jego partia Chrześcijańsko-Demokratyczna, a kilka lat temu popierał ją także sam Spahn.

Chociaż w Niemczech nie ma zakazu wychowywania dziecka urodzonego za granicą przez surogatkę, 46-letni Spahn został skrytykowany przez polityków z kilku partii, w tym własnej.

„Polityków, którzy wyznaczają standardy dla innych, również należy według nich oceniać," powiedziała Marion Rosin, chrześcijańska demokratka z Turyngii i członkini Unii Kobiet.

„Jeżeli ta wiarygodność znika, rezygnacja jest naturalną konsekwencją".

W miarę rosnącej na Spahna presji kanclerz Friedrich Merz, który stoi na czele Chrześcijańskich Demokratów (CDU), powiedział dziennikarzom, że kwestia zostanie omówiona na następnym posiedzeniu władz wykonawczych partii.

Dodał, że „na poziomie ludzkim, prawnym, społecznym i etycznym porusza ona obecnie w Niemczech wiele osób ".

Spahn, przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU i Unii Chrześcijańsko-Społecznej, ogłosił w środę, że on i jego mąż Daniel Funke zostali rodzicami.

„Georg jest naszą największą radością. To uczucie jest niemal niemożliwe do opisania słowami," powiedział tabloidowi Bild.

Następnie jego mąż opublikował na Instagramie zdjęcie pary, na którym Spahn pcha wózek dziecięcy, z podpisem „We Are Family" (pol. jesteśmy rodziną).

Zgodnie z ustawą o ochronie embrionów z 1990 r. surogacja w Niemczech podlega karze do trzech lat pozbawienia wolności lub grzywny, dlatego Spahn i jego partner skorzystali z pomocy surogatki w USA.

Dla wielu niemieckich par – zarówno jednopłciowych, jak i heteroseksualnych – surogacja za granicą stała się ważną drogą do rodzicielstwa.

Inne kraje UE, w tym Francja, Hiszpania i Włochy, również zakazują surogacji, która polega na tym, że kobieta nosi ciążę i rodzi dziecko rodziców, którzy sami nie mogą mieć dzieci.

Polskie prawo nie zawiera przepisu, który jednoznacznie zakazuje surogacji, ale też nie przewiduje jej legalnej procedury ani nie uznaje umów surogacyjnych.

Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym matką dziecka jest kobieta, która je urodziła.

Najwyższy sąd Francji, Sąd Kasacyjny, orzekł w tym miesiącu, że dzieci urodzone za granicą przez surogatkę powinny być prawnie uznawane za dzieci swoich zamierzonych rodziców.

Tymczasem Włochy w 2024 r. uczyniły nielegalnym korzystanie przez Włochów z surogacji za granicą, w ramach polityki prowadzonej przez prawicowy rząd Giorgii Meloni.

Merz powiedział w piątek, że sytuacja prawna w Niemczech jest jasna i nie przewiduje żadnych zmian ani w prawie, ani w stanowisku CDU w tej kwestii.

W lutym zjazd partii ponownie potwierdził poparcie dla zakazu tej praktyki w samych Niemczech, aby zapobiec powstawaniu „modeli komercyjnych lub neutralnych, które czynią z surogacji model biznesowy".

Krytycy zwrócili uwagę, że gdy Jens Spahn był ministrem zdrowia w 2020 r., odrzucił apel liberalnej FDP o złagodzenie zakazu surogacji w Niemczech.

Przypominają również, że w 2015 r. napisał: „Jako gej i chrześcijanin osobiście mam trudności z akceptacją idei wynajętego łona".

Spahn nie jest odosobnionym przypadkiem.

Na początku tego roku ujawniono, że jego partyjny kolega Hendrik Streeck również został ojcem dzięki pomocy surogatki w USA.

Lider Zielonych Felix Banaszak powiedział, że życzy Spahnowi i jego mężowi wszystkiego najlepszego, ale powinien odnieść się do sprawy publicznie i wyjaśnić swoją sytuację, ponieważ kwestie etyczne związane z surogacją „nie są błahe".

Jego partyjny kolega i rzecznik ds. zdrowia Janosch Dahmen poszedł jeszcze dalej, mówiąc, że problem nie dotyczy narodzin dziecka, lecz wiarygodności politycznej i podwójnych standardów: „Każdy, kto politycznie opowiada się za określonymi zasadami, powinien umieć jasno wyjaśnić, dlaczego najwyraźniej nie dotyczą go osobiście".

Niektórzy niemieccy komentatorzy argumentowali, że decyzja Spahna była hipokryzją, a Henning Höne z liberalnej FDP powiedział, że nie może szanować polityków, którzy uchwalają prawa we własnym kraju, tylko po to, by „omijać je na arenie międzynarodowej dzięki pieniądzom i kontaktom".

Najbardziej szkodliwa dla Spahna okazała się jednak reakcja konserwatywnych kolegów.

Daniel Peters, czołowy polityk CDU, powiedział Bildowi, że pozycja Spahna jest „nie może być utrzymania i musi on ustąpić".

Peters stwierdził, że niewłaściwe było zlekceważenie niemieckiego prawa oraz że Spahn uznał za słuszne postępować w inaczej jako osoba prywatna, a głosować w inny sposób jako przedstawiciel swojej partii.

Klaus Holetschek, czołowa postać siostrzanej partii Chrześcijańskich Demokratów w Bawarii, CSU, powiedział agencji DPA, że on i jego współpracownicy nadal popierają zakaz surogacji w Niemczech.

Choć szanuje prywatną decyzję tej pary i składa jej gratulacje, „politycznie nasze stanowisko pozostaje jasne – to, co jest zakazane w Niemczech, pozostaje zakazane – i nie odstąpimy od tego".

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis