Nastolatek oskarżony o przeprowadzanie działań sabotażowych w Polsce na rzecz Rosji

Dwóch mężczyzn ma na sobie maski przeciwgazowe i mundury wojskowe oraz niesie broń.

Źródło zdjęcia, ABW

Podpis zdjęcia, Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oświadczyła, że ​​celem sabotażu było wywołanie napięć w relacjach z Ukrainą (zdjęcie archiwalne).
    • Autor, Adam Easton
    • Stanowisko, Korespondent BBC w Warszawie
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Polscy prokuratorzy postawili 18-letniemu obywatelowi Ukrainy zarzuty dokonywania aktów sabotażu na rzecz rosyjskiego wywiadu, których celem było podsycanie napięć między Polską a Ukrainą.

Podejrzany, zgodnie z polskimi przepisami dotyczącymi ochrony prywatności identyfikowany jako Illia K., usłyszał zarzuty dotyczące 47 czynów zabronionych, których miał się dopuścić między listopadem 2024 r. a sierpniem 2025 r., kiedy został zatrzymany.

Do domniemanych działań sabotażowych należało m.in. bezczeszczenie miejsc pamięci polskich ofiar UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii), która uczestniczyła w zamordowaniu dziesiątek tysięcy Polaków podczas II wojny światowej w wydarzeniach znanych jako rzeź wołyńska.

„Celem było wywołanie napięć na tle etnicznym między Polską a Ukrainą" – poinformowała w oświadczeniu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Prokuratorzy poinformowali, że choć sam podejrzany miał działać z pobudek finansowych, a nie ideologicznych, większość zarzucanych mu czynów była popełniana „na rzecz obcego wywiadu".

ABW podała, że w ubiegłym roku wszczęła 48 postępowań dotyczących szpiegostwa, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w 2024 r. Według Agencji rosyjskie służby specjalne koncentrowały się na dyskredytowaniu Polski na arenie międzynarodowej oraz wykorzystywaniu „historycznych antagonizmów etnicznych, głównie w relacjach polsko-ukraińskich".

18-latkowi postawiono również zarzut przygotowywania przelotu drona nad pojazdem prezydenta Polski Karola Nawrockiego podczas ubiegłorocznej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie, która odbyła się 15 sierpnia. Został zatrzymany trzy dni przed wydarzeniem.

Jak podała ABW, podejrzany, któremu w razie uznania za winnego grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, miał rekrutować inne osoby do udziału w tych działaniach, płacąc im za pomocą kryptowalut zarejestrowanych w Rosji i Chinach.

Według prokuratury Illia K. otrzymywał zadania od niezidentyfikowanej osoby za pośrednictwem komunikatora internetowego. Następnie przesyłał zdjęcia potwierdzające wykonanie poleceń.

Miał dopuścić się m.in. aktu wandalizmu wobec Pomnika Bohaterów Getta w Warszawie oraz pomników upamiętniających polskie ofiary rzezi wołyńskiej w Domostawie i we Wrocławiu, umieszczając na nich napisy i symbole gloryfikujące UPA.

Podczas rzezi wołyńskiej w latach 1943–1944, gdy UPA walczyła o utworzenie niepodległej Ukrainy dla Ukraińców, zginęło do 100 tysięcy przedstawicieli polskiej mniejszości zamieszkującej tereny należące wówczas do Polski, a obecnie znajdujące się w zachodniej Ukrainie.

Ta bolesna kwestia od lat obciąża relacje między sąsiadującymi państwami. W przeszłości Kijów blokował polskie wnioski o ekshumację szczątków ofiar z masowych grobów, choć obecnie ekshumacje zostały wznowione.

Temat rzezi wołyńskiej powrócił w maju, kiedy Wołodymyr Zełenski wydał dekret nadający jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwę upamiętniającą „Bohaterów UPA".

W odpowiedzi Nawrocki pozbawił ukraińskiego przywódcę najwyższego polskiego odznaczenia państwowego – Orderu Orła Białego. Wcześniej do podobnego wydarzenia doszło tylko raz na przestrzeni 300 lat.

"Polacy i Ukraińcy postrzegają UPA w bardzo odmienny sposób," mówi Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie.

„Dla Ukraińców są oni bohaterami, ponieważ walczyli z Sowietami," powiedział BBC w niedawnym wywiadzie. „Przez wiele lat po II wojnie światowej UPA walczyła z radziecką okupacją, dlatego Ukraińcy chcą pamiętać przede wszystkim ten okres działalności formacji po 1945 roku. Nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć, jaka była działalność UPA przed 1945 rokiem".

„Dla Polaków UPA była organizacją zbrodniczą odpowiedzialną za masowe mordy na ludności polskiej. Jednocześnie wiedza w Polsce o historii UPA po II wojnie światowej – gdy jej członkowie walczyli przeciwko Sowietom – jest praktycznie nieobecna w świadomości społecznej," dodał.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska