Dlaczego widzimy duchy i wyczuwamy czyjąś obecność? Naukowcy wyjaśniają zjawiska paranormalne

Zdjęcie mglistego lasu pokrytego dywanem czerwonych liści. Eteryczna, półprzezroczysta postać stoi pośrodku zdjęcia, odwrócona tyłem do aparatu. Ma długie, ciemne włosy i jest ubrana w białą sukienkę.
    • Autor, Daisy Stephens
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 5 min

Od starożytnych mezopotamskich opowieści o duchach, którymi mieli opiekować się żyjący krewni, po „Opowieść wigilijną" Charlesa Dickensa - ludzie od wieków snują historie o zjawiskach nadprzyrodzonych.

Jak to możliwe, że mimo postępu nauki fascynacja duchami nie słabnie?

Christine Simmonds-Moore, profesor psychologii z University of West Georgia w Stanach Zjednoczonych, podkreśla, że wiele osób doświadcza zjawisk, które uważa za paranormalne. Termin ten określa zwykle doświadczenia i zdarzenia, których nauka nie potrafi obecnie w pełni wyjaśnić.

„Dla osób, które ich doświadczają, są one całkowicie realne i mogą wywierać ogromny wpływ na ich życie," mówi.

Nie oznacza to jednak, że stoją za nimi siły nadprzyrodzone.

'Między snem a czuwaniem'

Według prof. Simmonds-Moore doświadczenia uznawane za paranormalne mogą być związane ze stanem hipnagogicznym, czyli okresem pomiędzy snem a czuwaniem, gdy trudniej odróżnić wyobraźnię od rzeczywistości. To właśnie wtedy może wystąpić również paraliż senny. Przegląd badań opublikowany w 2011 roku na łamach czasopisma „Sleep Medicine Reviews" wykazał, że doświadczyło go 7,6% populacji.

Prof. Chris French z Goldsmiths, University of London wyjaśnia, że paraliż senny występuje, gdy człowiek odzyskuje świadomość, zanim organizm w pełni wyjdzie ze stanu snu. Często towarzyszy mu silne poczucie obecności kogoś lub czegoś w pomieszczeniu, nawet jeśli niczego nie widać ani nie słychać.

Zdjęcie zrobione z góry, przedstawiające mężczyznę w niebieskiej piżamie leżącego na łóżku z białą pościelą. Głowę ma odwróconą na bok i patrzy przed siebie. W pokoju panuje ciemność, a na podłodze obok łóżka widać parę kapci.
Podpis zdjęcia, Według prof. Frencha halucynacje występujące podczas paraliżu sennego są „absolutnie przerażające”, ale nierealne

Podczas paraliżu sennego ludzie mogą również doświadczać wyjątkowo realistycznych halucynacji, w tym doznań fizycznych. „To może być naprawdę przerażające," mówi prof. French, podkreślając jednak, że są to halucynacje, a nie rzeczywiste wydarzenia.

Eksperci zwracają też uwagę na zjawisko pareidolii, czyli skłonność do dostrzegania znajomych wzorców lub znaczenia w przypadkowych bodźcach. Według prof. Rodneya Schmaltza z MacEwan University w Kanadzie ludzie mogą brać przelotne kształty lub cienie za twarze, szczególnie gdy dostrzegają je kątem oka.

Prof. Simmonds-Moore dodaje, że stres może dodatkowo zwiększać skłonność do dostrzegania takich wzorców.

Betonowy blok łączący dwa metalowe słupki. Blok ma dwa okrągłe otwory i jeden większy kwadratowy, przez co wygląda jak twarz z otwartymi ustami.
Podpis zdjęcia, Ludzie są zaprogramowani, by dostrzegać twarze w przypadkowych wzorach

Niektórzy psychologowie uważają, że poczucie czyjejś obecności może być związane z dysocjacją, czyli stanem, w którym mózg tymczasowo oddziela od siebie różne aspekty doświadczeń i poczucia własnego „ja".

Według prof. Simmonds-Moore może do tego dochodzić w okresach silnego stresu, na przykład po wypadku, ale także w codziennych sytuacjach, takich jak pokonywanie dobrze znanej trasy „na autopilocie".

Badaczka wyjaśnia, że wrażenie czyjejś obecności może pojawić się wtedy, gdy część własnych myśli lub świadomości jest odbierana tak, jakby pochodziła od kogoś innego. Takie doświadczenia mogą częściej występować w okresach stresu lub niedoboru snu.

Artystyczny obraz przedstawiający tęczowe chmury, na tle których widnieją kontury bocznych profili wielu twarzy. Chmury i twarze układają się w spiralny wzór pośrodku obrazu.
Podpis zdjęcia, Osoby bardziej wrażliwe na sygnały płynące z własnego umysłu i otoczenia częściej zgłaszają doświadczenia paranormalne

Niektóre badania wiążą doświadczenia paranormalne z cechą określaną mianem transliminalności. Według prof. Simmonds-Moore osoby osiągające wysokie wyniki w jej pomiarze są zwykle bardziej kreatywne i mają bogatszą wyobraźnię. Często silnie przeżywają kontakt ze sztuką i muzyką, a także częściej zapamiętują sny i odnajdują w nich znaczenie.

Badaczka podkreśla również, że osoby takie częściej zgłaszają poczucie niewidzialnej obecności. Niektóre z nich doświadczają także synestezji, zjawiska, w którym jeden zmysł wywołuje wrażenia związane z innym, na przykład kolor automatycznie kojarzy się z określonym zapachem. Zdaniem prof. Simmonds-Moore tego rodzaju doświadczenia międzyzmysłowe mogą częściowo wyjaśniać niektóre relacje o zjawiskach paranormalnych.

Wyjaśnienia psychologiczne nie są jednak jedynymi teoriami.

Rola środowiska

Według prof. Frencha niektóre miejsca są „z natury bardziej upiorne" niż inne.

„Jeśli przechodzimy z dobrze oświetlonego miejsca do słabo oświetlonego pomieszczenia, może to wpływać na nasze postrzeganie. Podobnie jest z wnętrzami o wysokich sufitach, w których ludzie często czują się mniej komfortowo," mówi.

Niektóre czynniki środowiskowe są jednak bardziej złożone. Należą do nich m.in. infradźwięki, czyli fale dźwiękowe o częstotliwości poniżej 20 herców. Mogą być wytwarzane przez różnego rodzaju urządzenia, ruch uliczny, a nawet instalacje kanalizacyjne i grzewcze, szczególnie w starszych budynkach.

Biała fala dźwiękowa przechodząca z jednej strony obrazu na drugą, na ciemnoniebieskim tle.
Podpis zdjęcia, Infradźwięków nie słyszymy, ale według ekspertów mogą one wpływać na nasze samopoczucie

Prawda kontra przetrwanie

Niektórzy badacze uważają, że skłonność do odczuwania czyjejś obecności lub zagrożenia może mieć źródło w ludzkiej ewolucji. Folklorystka Deborah Hyde twierdzi, że nasz mózg wykształcił się w taki sposób, by przedkładać przetrwanie nad precyzyjną ocenę sytuacji. Z tej perspektywy bezpieczniej było założyć, że cień lub niewyjaśniony dźwięk mogą oznaczać niebezpieczeństwo.

Ludzie mają również skłonność do czegoś, co badacze nazywają wykrywaniem intencjonalności. Według prof. Frencha, gdy dzieje się coś nietypowego, naturalnie zakładamy, że stoi za tym jakaś działająca lub myśląca istota.

Jak wyjaśnia badacz, może to pomagać zrozumieć, dlaczego niektórzy interpretują niewyjaśnione doświadczenia jako dowód istnienia niewidzialnych lub nadprzyrodzonych sił.

Obraz przedstawiający osobę ubraną w szpitalny uniform, pchającą nosze z pacjentem w stronę jasnego światła na turkusowym tle.
Podpis zdjęcia, Być może chcemy wierzyć w duchy, ponieważ stanowiłyby dowód istnienia życia pozagrobowego

Efekt potwierdzenia również może wpływać na sposób, w jaki ludzie interpretują niezwykłe doświadczenia. Hyde zwraca uwagę, że wiara w zjawiska nadprzyrodzone jest powszechna w wielu kulturach, a prof. French zauważa, że osoby wierzące w duchy częściej uznają je za wyjaśnienie niewytłumaczalnych zdarzeń.

Prof. French dodaje, że ludzie mają skłonność do zwracania większej uwagi na informacje, które potwierdzają ich wcześniejsze przekonania. Dla niektórych opowieści o duchach są szczególnie atrakcyjne, ponieważ wydają się dostarczać dowodów na życie po śmierci - co sprawia, że łatwiej dopuszczają możliwość ich istnienia.

Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.

Edycja: Olga Sawczuk