Co wiemy o katastrofie kolejowej w Hiszpanii
- Autor, Vicky Wong
- Data publikacji
- Czas czytania: 4 min
Dwa pociągi zderzyły się w środę rano na południe od Madrytu, na linii kolei dużych prędkości łączącej hiszpańską stolicę z Sewillą.
W katastrofie zginęło co najmniej 69 osób. Do zderzenia doszło, gdy pociąg państwowego przewoźnika Renfe uderzył w tył składu należącego do firmy Iryo, który stał w pobliżu miejscowości Urda.
Oto, co dotychczas wiadomo o katastrofie.
Gdzie i kiedy doszło do katastrofy?

Według informacji przedstawionych przez hiszpański rząd, do katastrofy doszło w środę o godz. 08:53, między gminami Mora i Orgaz, około 140 km na południe od Madrytu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pociąg prywatnego przewoźnika Iryo był unieruchomiony na torach, gdy skład państwowego przewoźnika Renfe z dużą prędkością uderzył w jego tył. Firma Iryo poinformowała, że jej pociąg został „uderzony od tyłu" przez skład Renfe „z przyczyn, które na tym etapie pozostają nieznane''.
Siła uderzenia była na tyle duża, że część wagonów wykoleiła się i osunęła z nasypu.
Po katastrofie ruch wszystkich pociągów na tej linii został wstrzymany, a składy zatrzymano na stacjach wzdłuż trasy. Przewoźnik Renfe poinformował o zawieszeniu połączeń między Madrytem, Ciudad Real i Andaluzją.
Jeden z pasażerów powiedział lokalnym mediom, że do silnego uderzenia doszło około 40 minut po rozpoczęciu podróży.
Co było przyczyną katastrofy?

Źródło zdjęcia, 1vanta3 / X via Anadolu / Getty Images
Minister transportu Óscar Puente poinformował, że awaria systemu komputerowego, do której doszło w środę około godz. 08:30, doprowadziła początkowo do zatrzymania sześciu pociągów, w tym dwóch składów, które później uczestniczyły w katastrofie.
„W przypadku awarii systemu kontrolę przejmuje centrum sterowania," powiedział minister, dodając, że to właśnie centrum podjęło decyzję o ponownym zezwoleniu na ruch pociągów bez ograniczeń prędkości.
Puente stwierdził, że decyzja ta została podjęta w „niewytłumaczalnych okolicznościach". W jej następstwie pociąg Renfe zderzył się z pociągiem Iryo, który stał na torach przed nim.
Z nagrań dźwiękowych, na które powołują się hiszpańskie media, wynika, że kontrolerzy ruchu kolejowego pracujący dla zarządcy infrastruktury Adif oraz maszyniści prowadzili rozmowy wskazujące, że jeden z pociągów dużych prędkości otrzymał zgodę na odjazd o godz. 08:36, mimo że inny skład, znajdujący się około 25 km dalej, pozostawał unieruchomiony na torach.
W jednym z nagrań kontroler poleca maszyniście pociągu Renfe odłączyć i ponownie podłączyć system LZB, który nadzoruje prędkość pociągu, a następnie kontynuować jazdę z normalną prędkością.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami po awarii takiego systemu maszynista powinien prowadzić pociąg na podstawie obserwacji sytuacji na torze, z prędkością nieprzekraczającą 40 km/h, a nie poruszać się z normalną prędkością po linii przystosowanej do jazdy z prędkością do 200 km/h.
LZB to system kontroli i prowadzenia ruchu pociągów wykorzystywany na liniach dużych prędkości. W przypadku jego awarii obowiązują specjalne procedury bezpieczeństwa.
Na innym nagraniu rozmowy między maszynistą pociągu Iryo a centrum sterowania słychać, jak informuje on, że jego skład „stoi przed semaforem wjazdowym w Urdzie". Po krótkiej wymianie zdań operator centrum sterowania poleca mu „normalnie kontynuować jazdę".
Jak wynika z kolejnego nagrania, maszynista pociągu Iryo ponownie skontaktował się z centrum sterowania, informując, że nie jest w stanie uruchomić składu.
„Pociąg nie pozwala mi przejąć kontroli nad systemem bezpieczeństwa. Właśnie dlatego nadal stoję przed semaforem wjazdowym," powiedział.
To ostatnie nagranie sugeruje, że dyżurny ruchu został poinformowany o tym, że pociąg Iryo nadal pozostaje unieruchomiony, podczas gdy zbliżał się do niego pociąg Renfe.
Ilu pasażerów było na pokładzie?

Źródło zdjęcia, EPA
Na pokładzie obu pociągów znajdowało się ponad 540 osób. Jak poinformowała rzeczniczka rządu regionu Kastylia-La Mancha, Esther Padilla, w pociągu przewoźnika Iryo podróżowało 146 pasażerów i jedno niemowlę, natomiast w składzie Renfe znajdowało się 397 pasażerów.
Wśród osób uznanych za zaginione znalazł się także były członek hiszpańskiego rządu. Hiszpańska Konfederacja Organizacji Biznesowych (CEOE) poinformowała w serwisie X, że Fátima Báñez, kierująca fundacją organizacji, znajdowała się na pokładzie jednego z pociągów uczestniczących w katastrofie.
Według hiszpańskich władz w katastrofie zginęło co najmniej 69 osób. Ponad 100 pasażerów odniosło obrażenia i wymagało pomocy medycznej. W czwartek w szpitalach pozostawało 50 rannych, z czego 15 było w stanie krytycznym.
Jak zareagowały władze?

Źródło zdjęcia, Europa Press via AP
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez oświadczył, że „cała Hiszpania pogrążona jest w żałobie" oraz że „wiele osób straciło życie, a rodziny zostały rozbite".
W czwartek rozpoczęły się trzy dni oficjalnej żałoby narodowej.
Jak dodał, rząd „stara się ustalić przyczynę tej tragedii, tego strasznego wypadku".
Rzecznik Unii Europejskiej poinformował, że wspólnota jest gotowa udzielić Hiszpanii pomocy, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Na miejscu prowadzono zakrojoną na szeroką skalę akcję ratunkową z udziałem strażaków i śmigłowców.
Jak podają hiszpańskie media, okoliczne szpitale odwołały planowane operacje, aby poradzić sobie z napływem poszkodowanych.
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Olga Sawczuk









