|
Wartości Europejskie | |||||||||||||||||||||||||||||||
Kryptonim „Trwała Wolność” (Enduring Freedom - kryptonim amerykańskiej operacji w Afganistanie) mogł wymyślić tylko ktoś w Pentagonie. Czy jednak, gdyby Unia Europejska chciała szukać podobnych skrótów, nie byłoby to znakomite hasło zbliżającego się rozszerzenia?
Metoda polega na przereformowaniu państw byłego bloku radzieckiego na wzór zachodnioeuropejski, zaszczepieniu im wartości, na jakich opiera się Unia Europejska, i nowego systemu rządzenia. „To zmiana systemu” – mówi Fraser Cameron, przedstawiciel Komisji Europejskiej w European Policy Centre (niezależnym ośrodku doradczym w sprawach polityki europejskiej). „Zarówno Stany Zjednoczone jak i Europa dokonują zmian” – mówi Cameron – „Amerykanie zrzucają bomby z powietrza. My mamy bardziej wyszukane metody.” „My zmieniamy systemy społeczne, gospodarcze i prawne, które decydują o kształcie całego społeczeństwa.” Celem amerykańskiej operacji „Trwała Wolność” była Al-Kaida i afgańscy talibowie; europejska operacja rozszerzenia obejmuje osiem państw środkowoeuropejskich oraz Maltę i Cypr. Jest między nimi zasadnicza różnica. Podczas gdy ani Al-Kaida ani talibowie nie przyjmują wartości reprezentowanych przez USA, państwa przystępujące wkrótce do Unii chętnie się do wartości europejskich przyznają. Z ich punktu widzenia wejście do Unii oznacza powrót do utraconych tradycji europejskich. Próba bliższego określenia wartości europejskich pokazuje jednak także różnice w ramach samej Unii, a ich przeszczepianie nowym członkom też nie zawsze kończy się stuprocentowym sukcesem. Karta Praw Podstawowych „Unia świadoma swego dziedzictwa duchowego i moralnego, opiera się na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności ludzkiej, wolności, równości i solidarności; u jej podstaw leżą zasady demokracji i państwa prawnego” - stwierdza projekt europejskiej konstytucji (Część II, Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Preambuła). „Unia przyczynia się do obrony i rozwoju tych wspólnych wartości, w poszanowaniu różnorodności kultur i tradycji narodów Europy, jak również tożsamości narodowej Państw Członkowskich i organizacji ich władz publicznych na szczeblu krajowym, regionalnym i lokalnym…” Trudno ten zapis kwestionować. Ale projekt konstytucji wkracza dalej na bardziej grząski grunt włączając do Karty Praw Podstawowych dokładniejsze zapisy dotyczące, obok prawa do strajku czy do rokowań i działań zbiorowych, prawa do ochrony w przypadku nieuzasadnionego zwolnienia z pracy oraz do zabezpieczenia społecznego i pomocy socjalnej. To właśnie te prawa mają – jak twierdzą niektórzy - odróżniać Europę od Stanów Zjednoczonych. Inni, zwłaszcza Wielka Brytania, nie są jednak do końca w tej materii przekonani. Była premier brytyjska, Margaret Thatcher, odmówiła podpisania wcześniejszej podobnej Karty Praw Socjalnych – mówiąc, że jest ona wymysłem „socjalistycznym”. Obecny rząd brytyjski stara się zadbać o to, by nowa Karta nie mogła wiązać rąk państwom członkowskim i nie mogła być im odgórnie narzucona, chyba, że zdecydują się na wprowadzenie takiej legislacji we własnym kraju. Wiele innych państw uważa natomiast Kartę za „uniwersalną, europejską Kartę Praw” określającą prawa „obywatela Unii Europejskiej” i stanowiącą bezprecedensową na świecie gwarancję opieki socjalnej. Zderzenie kultur Stanowisko Wielkiej Brytanii w tej kwestii plasuje ją więc jakby na marginesie Unii Europejskiej. Podobnie nowi członkowie Unii, w innych sprawach, mogą być spychani na margines. „ „Mają inne podejście do praktyk demokratycznych, trochę inaczej rozumieją prawa człowieka i mniejszości (…). Ich aparat sprawiedliwości nie zawsze jest do końca sprawny, zwłaszcza jeśli chodzi o egzekwowanie wyroków.” Po poszerzeniu Unii Cameron przewiduje pewne tarcia między dotychczasowymi i nowymi członkami. Jego zdaniem obecni członkowie mogą mieć tendencję do „pouczania” nowych, a nowi - w odpowiedzi - do zajmowania „pozycji obronnych”. W Polsce, na przykład – jak zauważa poseł Jan Lewandowski – wielu obawia się „rozwodnienia” tradycyjnych wartości chrześcijańskich, starcia z liberalizmem i postępującej sekularyzacji społeczeństwa. „Z polskiego punktu widzenia” – mówi Lewandowski – „Unia Europejska posuwa się za daleko w sprawach dotyczących aborcji, homoseksualizmu i różnych mniejszości, którym Unia przyznaje coraz większą ochronę.” Klub chrześcijański? Rząd polski zabiega o włączenie do preambuły Konstytucji Europejskiej zapisu o „chrześcijańskich korzeniach” Europy. Propozycja ta ukazuje kolejne pęknięcie w systemie wspólnych europejskich wartości. Stanowisko Polski poparły częściowo Hiszpania i Włochy, ale już Francja i Belgia uważają, że rozdział między państwem i religią nie powinien podlegać dyskusji. Niemcy i Wielka Brytania z kolei, a także Komisja Europejska, stoją nas stanowisku, że zaproponowane przez Konwent Europejski kompromisowe odniesienie do „kulturowej i religijnej spuścizny europejskiej” jest najlepszym rozwiązaniem. „Kiedy zaczynamy mówić o konkretnych tradycjach, czy wyznaniach, to automatycznie wykluczamy inne, których nie powinniśmy wykluczać” – mówi przedstawiciel Komisji Europejskiej na międzyrządowej konferencji Stefan de Rynck. „Chodzi o to, czy chcemy wybijać chrześcijaństwo na pierwszy plan. Żyjemy wszyscy w społeczeństwie wielokulturowym i w świecie globalnym. Europa roku 2003 nie chce sprawiać wrażenia ‘chrześcijańskiego klubu.’” Na wejście do Unii czeka jeszcze kilka innych państw, w tym państwa muzułmańskie: obok największej z nich, Turcji, Albania i Bośnia. Stephen Mulvey z BBC. |
| |||||||||||||||||||||||||||||||